Urodzinowa niespodzianka

holiday-inn-express-and-suites-edmonton-4330410602-4x3

Witam wszystkich moich czytelników, dzisiaj będzie nietypowo.

Na nową kategorię, HotelChallenge wpadłam dzisiaj , przy okazji powrotu z pobytu w hotelu, ponieważ sama pracuję w tej branży, pomyślałam że mogłabym je oceniać ze swojej perspektywy. Każdemu przydadzą się takie spisy dobrych i złych miejsc noclegowych, a ponieważ ja lubuję się w recenzowaniu chętnie kontynuuję to zajęcie.

Kilka tygodni temu mój chłopak miał urodziny, niestety tak się niefortunnie złożyło, że nie zdążyłam zorganizować mu urodzin bo się rozstaliśmy, głównie z jego winy. Ale minęło już sporo czasu, wróciliśmy do siebie i jak dotąd widzę,że moje zerwanie pt. ‚robię to po to żebyś miał w końcu skuteczną nauczkę’ zadziałało i nie słyszę już ani słowa o ‚koleżance z uczelni’ prócz tego, że kontakt im się urwał. Tak więc jesteśmy razem i układa nam się całkiem nieźle. Prezentem który mu zorganizowałam był nasz wspólny pobyt w hotelu Holiday Inn w Warszawie. Może to trochę ekstrawaganckie, ale zawsze chciałam tego z nim spróbować, w ciągu tygodnia nie mamy dla siebie czasu, ja pracuję w hotelu i muszę być dyspozycyjna na poziomie plus zaawansowanym a on pracuje w firmie IT, nasze drogi się często nie schodzą, ponieważ moje nie-ustabilizowane godziny pracy często nie pokrywają się z jego, więc chociaż mieszkamy stosunkowo blisko siebie nie mamy zbytnio szansy na pobycie razem i tylko razem. Stąd pomyślałam o pokoju hotelowym, całkiem blisko ale prywatnie i tylko we dwoje. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę!

Postanowiłam, że ocenię ten hotel, no bo wiecie, mam zboczenie zawodowe.

Z sieci Holiday Inn wybrałam hotel na poleczki który był najbliżej nas. Pierwszy minus to płatny parking i brak miejsc bezpłatnych w okolicy, dla nich jako firmy dobry pomysł, ale dla nas jako klientów to dosyć duży minus. Lecąc dalej, recepcja całkiem w porządku, chociaż jak zauważyłam w trakcie pobytu nie zawsze ktoś stoi za kontuarem, no i jak tylko przyjechaliśmy i dostaliśmy klucz magnetyczny, okazało się iż on nie działa. Na szczęście to tylko rozmagnetyzowana karta, w mojej pracy notorycznie się zdarza ten sam problem z kartami więc przymknęłam oko, dostałam nowy i zadziałał bezbłędnie.

Pokój był stosunkowo mały, standardowe łóżko małżeńskie, bardzo wygodne, na nim dwie poduszki, co mnie zaskoczyło okazuje się, że możesz wybrać sobie sam czy na twardą czy też na miękką poduszkę masz ochotę, to był duży plus. Brak szafy to było spora niedogodność, ciuchy więc wisiały na wieszakach na widoku, było też biureczko, informatorów nieomal wcale przez co nie wiedziałam tak właściwie co hotel ma mi do zaoferowania, nie było też żadnej informacji jak wygląda doba hotelowa, a więc tutaj za informację duży minus. Na wyposażeniu był również telewizor, płaski, kanały w różnych językach, bardzo płynnie działał. Potem łazienka, wisienka na torcie,bardzo nowoczesna, dwie wersje oświetlenia, ledowe, błyszczące na niebiesko dla miłośników ‚specyficznej atmosfery’ lub normalne, duży prysznic, mieszczący dwie osoby, nowoczesna umywalka, ręczniki, toaleta z przyciskiem niestety za nisko, brak podgrzewanej podłogi, ale to tylko trzy gwiazdki a nie pięć, no i lustro, duże, ale brudzące się bardzo więc minus dla pracowników. Jeżeli chodzi o komfort i spokój, cóż, przyjechaliśmy stosunkowo późno, ale nie było słychać żadnych hałasów z sąsiadujących z naszym pokojów, było słychać niestety głosy z ulicy, ale nie były one męczące, tylko czasem ciężarówka przejechała czy jakiś mocno hamujący samochód. Kotary w oknach były tak grube, że gdy wstawaliśmy rano, około godziny ósmej, w pokoju dzięki nim było tak ciemno jak nocą, gdy otworzyłam oczy byłam pewna, że jest jeszcze noc, a tu mój chłopak mówi, że już ósma. Tak więc można to uznać za równo za plus, jak i minus. Osobiście chętnie kupiłabym sobie takie kotary, bo gdy wracam z nocnej zmiany jasność światła rano nie daje mi spać chociaż mam zasłonięte okna.

Komfort był stosunkowo wysoki, wygodne meble, stonowane kolory, świetnym pomysłem było pokrycie ścian materiałem a nie standardową, papierową tapetą. Minusem było tylko mało miejsca, ale to pokój hotelowy więc nie ma co oczekiwać ogromu przestrzeni.

Śniadania bardzo smaczne chociaż nie było jajecznicy, szeroki wybór, wszystko świeże, ciepłe i wypiekane na miejscu, minusem była obsługa sali, gdy przyszliśmy zjeść, nie było wolnego stolika choć sporo stało wolnych były nie sprzątnięte, musieliśmy więc zadowolić się siedzeniem przy barze. Wyżywienie samo w sobie było dobrze zorganizowane, można było dostać na recepcji lody Grycana, a także zjeść sobie normalne posiłki aż do godziny 23 przy barze, był też dostępny automat z napojami. Room-service był niedostępny.

Generalnie pobyt w hotelu Holiday Inn Express *** był dla mnie bardzo przyjemny i komfortowy, mogłam się zrelaksować i spokojnie spędzić czas z chłopakiem, najadłam się śniadaniem na maksa a i mogłam się porządnie wyspać, cena całkiem odpowiednia co do jakości usług. Chętnie tam wrócę w innym terminie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *