Recenzja: Musimy coś zmienić

Ciepło/zimno

Dzisiaj na warsztat rzucam wam książkę Musimy coś zmienić Sandy Hall, niby żadna ambitna pozycja ale mimo wszystko posiadająca mnóstwo uroku.

musimy-cos-zmienic-14-spojrzen-na-pewna-historie-milosna-b-iext43259610

Lea i Gabe to dwoje studentów tego samego uniwersytetu. Od początku coś ich do siebie ciągnie ale oboje nie potrafią sobie poradzić z zawarciem wzajemnej relacji.

To co intryguje w tej historii, to kilku narratorów dzięki czemu możemy poznawać opowieść o tej uroczej parze z różnych punktów widzenia, od ławki, po wiewiórkę, kierowcę autobusu którym Lea i Gabe wracają aż po kelnerki które ich obsługują i najbliższych przyjaciół bohaterów.

Musimy coś zmienić to jak dotąd najbardziej ciepła i urocza historia jaką miałam okazję przeczytać, ponad to niesie ona ze sobą bardzo ciekawe podejście do zakochania się, zawierając w sobie całą tą romantyczną i ulotną otoczkę przy okazji nie stając się zbyt męczącą. Jednakże ta historia to nie tylko opowieść o dyskretnie rodzącym się uczuciu między głównymi bohaterami, to też opowieść o bardzo trudnej i wręcz chorobliwej nieśmiałości która prowadzi do szeregu nieporozumień, w historii mamy też zawartą gorzką opowieść o Gabie i Lei, oraz problem wstydu, choć z całkiem różnych powodów.

Generalnie, książkę czyta się bardzo dobrze, ale momentami się dłuży, można też całkiem stracić cierpliwość przy śledzeniu podchodów obojga do siebie, jeżeli jednak przetrwa się cięższe fabularnie chwile, potem czeka nas głównie śmiech i wielkie ooooooooh na końcu, ponieważ to naprawę bardzo fajna i przyjemna historia z happy endem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *